Jak się mocniej puknie w tą ze zwartym zapłonnikiem, to zaczyna się przebudzać
Kwestia możliwości rozbierania SL jest dość prosta. Rozbierać, bez uszkadzania obudowy można tylko wersję mleczną, pryzmatyczne mają bowiem inaczej zamocowane klosze, praktycznie na trwałe. W mlecznych klosz jest mocowany na zatrzask, przyczepiony jest do metalowej obręczy, a ta właśnie przyczepiona jest na zatrzaski z obudową. Z resztą pokazywałem taki mleczny zdjęty klosz w dawniejszych postach

Aby go zdjąć, wystarczy włożyć cienki płaski śrubokręt pomiędzy obudowę, a tą obręcz i delikatnie odgiąć krawędzie tej obręczy w miejscach zatrzasków. Jak się dobrze przyjrzy, to widać miejsca tych zatrzasków - są na całym obwodzie plastikowej obudowy mniej więcej co 2 cm, od wewnętrznej strony. Jak się odegnie tą krawędź obręczy, to trzeba tylko wypiąć klosz z zatrzasków i go zdjąć.
W pryzmatycznych SLkach klosze nie są mocowane na tej obręczy, tylko w inny sposób, jakoś pod dławikiem. Zatem pryzmatycznych nie da się rozebrać w ten sposób, nie naruszając choćby w lekkim stopniu obudowy lub klosza.
Jeszcze jedna uwaga. W SLkach produkowanych do 96 roku (w przypadku 9w do stycznia '97), mleczne modele miały klosze mocowane identycznie, jak pryzmatyczne, czyli ich też nie szło rozebrać

Te, które można tak rozebrać od tych, których się nie da, najprościej odróżnić po wyglądzie klosza. Jeżeli jest to klosz taki nie zupełnie gładki i lśniący, ale minimalnie porowaty i ma lekko odrysowany pasek łączenia, biegnący przez środek klosza, to tych właśnie nie da się rozebrać. Z resztą jak coś to pytajcie, to pomogę
