Strona 116 z 466

Re: [Mesko] ORZ 7 i ORZ 6 Rózne wersje opraw

PostNapisane: 3 maja 2010, 22:45
przez neon44
Piękne to zdjęcie z lat 70-tych. Pierścienie łyżeczek takie nowe białe :D Szkoda, że tak mało osób miało w tamtych czasach aparaty. Fajnie byłoby dzisiaj popatrzeć na tego typu zdjęcia.

Re: [Mesko] ORZ 7 i ORZ 6 Rózne wersje opraw

PostNapisane: 8 maja 2010, 19:15
przez Whites86
łyżki z gdanska, chyba zadna niedziala
Obrazek
ta musiala naprawde niewiele godzin przeświecic...
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: [Mesko] ORZ 7 i ORZ 6 Rózne wersje opraw

PostNapisane: 8 maja 2010, 19:29
przez slaweklampy
Ta łyżka ze zbitą rtęciówką nie świeci od co najmniej kilkunastu lat.

Re: [Mesko] ORZ 7 i ORZ 6 Rózne wersje opraw

PostNapisane: 8 maja 2010, 19:32
przez OBp
Na takich terenach przeważnie nic nie świeci :roll:

Re: [Mesko] ORZ 7 i ORZ 6 Rózne wersje opraw

PostNapisane: 8 maja 2010, 19:48
przez Whites86
ta tez by sobie z chęcia poświecila, niestety nie ma czym
Obrazek

Re: [Mesko] ORZ 7 i ORZ 6 Rózne wersje opraw

PostNapisane: 8 maja 2010, 21:56
przez Utilizer
Pierwsza łyżka niby co miała oświetlać. Drewniany słup w środku dziczy. Zasilania to tam raczej nie ma :lol:

Łyżka z odwróconą oprawką fajna, ale po kit ta szyba. Niby co to miało ? Żeby w oczy nie raziło? Żeby nikt lampy nie zbił? :roll:

Eh, szkoda opraw, niestety kończą tak jak wiele innych łych :roll:

Re: [Mesko] ORZ 7 i ORZ 6 Rózne wersje opraw

PostNapisane: 8 maja 2010, 21:59
przez Whites86
Utilizer napisał(a):Pierwsza łyżka niby co miała oświetlać. Drewniany słup w środku dziczy. Zasilania to tam raczej nie ma :lol:

Łyżka z odwróconą oprawką fajna, ale po kit ta szyba. Niby co to miało ? Żeby w oczy nie raziło? Żeby nikt lampy nie zbił? :roll:

Eh, szkoda opraw, niestety kończą tak jak wiele innych łych :roll:

dokladnie sam sie zaStanawiam poco ta lycha tam stoi na tym drewnianym slupie, ledwie ją dostrzeglem w tych krzakach, w obrębie 100 metrów niema dokladnie nic co by ona mogla oświetlać, widac nawet po niej ze prawdopodobnie nigdy nieświecila a jesli nawet to gora pare dni i tak stoi do dzis, przewody juz dawno skradziono

a ta z tą szybą oświetla smietnik :) prawdopodobnie ktos czesto zbijal lampy wiec dali zbrojoną szybe dla oslony :mrgreen:

Re: [Mesko] ORZ 7 i ORZ 6 Rózne wersje opraw

PostNapisane: 8 maja 2010, 22:55
przez neon44
Ja do łyżek mam ogromny sentyment. To właściwie główna oprawa oświetlająca moje osiedle, wieś u mojej babci i dziadka. Drugi dziadek z kolei był leśniczym i koło leśniczówki stał drewniany słup z łychą, którą można było wyłącznikiem umieszczonym na dole włączać. Często to z resztą robiłem. Dokładnie pamiętam czasy miast i wsi spowitych litylko w rtęciowym świetle :) dlatego serce mi się kraje jak moja młodość "niszczeje"

Re: [Mesko] ORZ 7 i ORZ 6 Rózne wersje opraw

PostNapisane: 8 maja 2010, 23:31
przez DocBrown
Hahaha, ale prowizornia z tą szybą :lol:
Muszę znowu przyznac ałarda :mrgreen:
Tym razem speszyl ałard, oj popisał sie tjuner, popisał :lol:

Re: [Mesko] ORZ 7 i ORZ 6 Rózne wersje opraw

PostNapisane: 9 maja 2010, 08:55
przez Whites86
neon44 napisał(a):Ja do łyżek mam ogromny sentyment. To właściwie główna oprawa oświetlająca moje osiedle, wieś u mojej babci i dziadka. Drugi dziadek z kolei był leśniczym i koło leśniczówki stał drewniany słup z łychą, którą można było wyłącznikiem umieszczonym na dole włączać. Często to z resztą robiłem. Dokładnie pamiętam czasy miast i wsi spowitych litylko w rtęciowym świetle :) dlatego serce mi się kraje jak moja młodość "niszczeje"

dokladnie mam taki sam sentyment, na moim osiedlu był tylko łychy i OZPRy, OZPRy są do dziś niestety wszystkie łyżki wytępiono :| tez doskonale pamietam cale ulice wieczorami zapalające się na biało... niestety juz w 93 roku zaczeto je masowo usuwać :evil: