Żarówki - z kartonu prosto do kosza

Klasyczne i te nieco rzadziej spotykane

Re: Żarówki - z kartonu prosto do kosza

Postprzez ousd » 6 kwietnia 2012, 11:40

Jakiej marki jest ta żarówka? General Electric? Bo właśnie one lubią tak strzelać :roll: .
ousd
 

Re: Żarówki - z kartonu prosto do kosza

Postprzez qba » 6 kwietnia 2012, 18:18

Ta moja, od której odpadła bańka to akurat była Pila E14 60W, ale GE też taką miałem w żyrandolu u matki i mimo, że wkręcona nowa, to wytrzymała ok. 1,5 miesiąca, podczas, gdy w innym kloszu od kilku już lat (chyba nawet 7 lub 8) świeci ta sama świeczka Pila. A są na jednym obwodzie, bo żyrandol jest podłączony pod ściemniacz.
RACJONALNE OŚWIETLENIE MIESZKAŃ SPRZĘTEM OŚWIETLENIOWYM "POLAM"
- ułatwia prace wykonywane w domu
- nie powoduje olśnienia i zmęczenia wzroku
- stwarza nastrój i warunki miłego wypoczynku
Avatar użytkownika
qba
 
Posty: 7528
Zdjęcia: 1020
Dołączył(a): 10 czerwca 2007, 19:15
Lokalizacja: WLKP

Re: Żarówki - z kartonu prosto do kosza

Postprzez FOX » 6 kwietnia 2012, 19:50

Był moment że kupowałem żarówki GE i ani jedna się nie uszkodziła w podobny sposób a czas świecenia był standardowy. Może po prostu trafiliście na wadliwą serię :)
Avatar użytkownika
FOX
 
Posty: 1354
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 15 lipca 2007, 12:07

Re: Żarówki - z kartonu prosto do kosza

Postprzez ousd » 6 kwietnia 2012, 19:54

Chyba tak :?
ousd
 

Re: Żarówki - z kartonu prosto do kosza

Postprzez Tomek » 7 kwietnia 2012, 07:45

Moja to Tungsram. Inną plagą w moim domu były swego czasu eksplodujące w drobny mak halogeny (mimo, że miały to "przewężenie" mające chronić przed wybuchem)
Tomek
 
Posty: 60
Zdjęcia: 17
Dołączył(a): 9 sierpnia 2011, 11:48

Re: Żarówki - z kartonu prosto do kosza

Postprzez Paweł » 7 kwietnia 2012, 12:37

Jak byłem mały pamiętam przepalające się rosyjskie żarówki z przeraźliwym hukiem i błyskiem, strach było włączać światło ;)
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Paweł
 
Posty: 6502
Zdjęcia: 944
Dołączył(a): 3 czerwca 2007, 20:17
Lokalizacja: Warszawa

Re: Żarówki - z kartonu prosto do kosza

Postprzez qba » 7 kwietnia 2012, 21:44

Paweł napisał(a):Jak byłem mały pamiętam przepalające się rosyjskie żarówki z przeraźliwym hukiem i błyskiem, strach było włączać światło ;)

Ja miałem z nimi tak samo. Niekiedy działo się to zaraz po wkręceniu nowej radzieckiej żarówki do oprawki. Chociaż jak mieszkałem w kamienicy, 60watowe świeczki Polamp w okapie strzelały z hukiem wywalając bezpiecznik (wówczas jeden na całe mieszkanie).
RACJONALNE OŚWIETLENIE MIESZKAŃ SPRZĘTEM OŚWIETLENIOWYM "POLAM"
- ułatwia prace wykonywane w domu
- nie powoduje olśnienia i zmęczenia wzroku
- stwarza nastrój i warunki miłego wypoczynku
Avatar użytkownika
qba
 
Posty: 7528
Zdjęcia: 1020
Dołączył(a): 10 czerwca 2007, 19:15
Lokalizacja: WLKP

Re: Żarówki - z kartonu prosto do kosza

Postprzez litak1 » 7 kwietnia 2012, 23:51

Niestety stare żarówki nie miały prowizorycznego bezpiecznika topikowego pod gwintem, w chwili przepalenia się żarnika zapalał się łuk elektryczny który powodował zwarcie i zadziałanie bezpieczników, było to często z dodatkowymi efektami akustycznymi a zdarzało się nawet rozerwanie bańki. Teraz wszystkie żarówki mają taki bezpiecznik najczęściej w formie specjalnie dolutowanych cienkich doprowadzeń z gwintu do spłaszcza żarówki. Polskie żarówki przez pewien czas miały tam zamontowany bardzo cienki szklany bezpiecznik topikowy wypełniony piaskiem, ale zrezygnowano z tego zapewne z powodu uciążliwości produkcji
Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa! Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego. Na tym forum łączymy teorię z praktyką. Nic nie działa i nikt nie wie dlaczego. ;)
Avatar użytkownika
litak1
 
Posty: 1929
Zdjęcia: 259
Dołączył(a): 25 września 2011, 22:52
Lokalizacja: Wadowice

Re: Żarówki - z kartonu prosto do kosza

Postprzez lgboguszewski » 8 kwietnia 2012, 07:41

Nowe "Piły" 40w też często przepalają się z hukiem i wywalają bespieczniki ;) , ostatnio kupiłem tanio w "carrefour" 10szt. 100w chińskiej produkcji. Wkręciłem do żyrandola, jedna padła po ok. 5-ciu godzinach, a druga po 4 dniach, świeciły razem na jednym obwodzie (padły bez fajerwerków, poprostu zgasły) :?
lgboguszewski
 
Posty: 575
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 21 maja 2009, 15:16

Re: Żarówki - z kartonu prosto do kosza

Postprzez amisiek » 8 kwietnia 2012, 12:07

Obecnie rolę domowych elektrycznych granatów z opóźnionym zapłonem z powodzeniem odgrywają chińskie żarówki halogenowe bez przewężenia. Jak zrobią zwarcie, to czasami powodują zadziałanie zabezpieczeń nadprądowych przedlicznikowych.
Lubię dobre światło.
Avatar użytkownika
amisiek
Site Admin
 
Posty: 8531
Zdjęcia: 1887
Dołączył(a): 12 stycznia 2010, 23:01

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Żarówki tradycyjne i halogenowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość