Strona 19 z 58
Re: Uszkodzenia lamp wyładowczych

Napisane:
30 czerwca 2010, 18:50
przez MRP200
U mnie w biurze stał do niedawna pełen karton "poprzepalanych" rur T8 18 W. Jak zdobyłem statecznik sodowy 400 W to próbowałem je na nim odpalać (Whites już to chyba wcześniej próbował). Zdarzały się przypadki, że w pobliżu jednego z żarników w szkle robił się mały otworek. Próby były tak efektowne, tyle, że krótkotrwałe, że w krótkim czasie cały karton został przeze mnie opróżniony.
Re: Uszkodzenia lamp wyładowczych

Napisane:
30 czerwca 2010, 18:52
przez DocBrown
Masz jakieś fotki

?
Odpalałeś układem zapłonowym od sodówek ?
Re: Uszkodzenia lamp wyładowczych

Napisane:
30 czerwca 2010, 20:13
przez MRP200
Odpalane były na typowym osprzęcie od sody 400 W. Udało mi się zrobić kilka filmików, ale nie wiem jak je wrzucić. Film ma nie więcej niż 20 M.
Re: Uszkodzenia lamp wyładowczych

Napisane:
2 lipca 2010, 07:13
przez MRP200
Nowy nabytek, ale niestety uszkodzony, więc wrzuciłem to tutaj.

Lampa ta świeciła wiele lat w STRADZIE OUS-400. To charakterystyczne wklęśnięcie znajdowało się od strony odbłyśnika. Nietrudno się domyśleć, że zostało spowodowane długotrwałym działaniem wysokiej temperatury, tym bardziej że odbłyśnik w tej STRADZIE jest prawie cały pordzewiały.
Próbowałem tą lampę odpalić, ale nie dawała żadnych oznak życia.
A tutaj jest link do filmiku z dopalania świetlówki:
http://w74.wrzuta.pl/film/1S8cPgpOng7/d ... swietlowki
Re: Uszkodzenia lamp wyładowczych

Napisane:
2 lipca 2010, 10:23
przez amisiek
Dużo mocniej ta świetlówka świeciła przy "dopalaniu"?
Re: Uszkodzenia lamp wyładowczych

Napisane:
17 lipca 2010, 11:35
przez bartek380V
Niezle , ja zawsze balem sie ze da po oczach. Kiedys jarznik pekniety od WLS 210 odpalalem w sloiku bo sie balem ze pierdyknie a tu nic

.
Re: Uszkodzenia lamp wyładowczych

Napisane:
17 lipca 2010, 14:53
przez DocBrown

MRP200, coś wytrzymały był ten "kij", na filmie Whitesa taka sama rura padła dużo szybciej...
Re: Uszkodzenia lamp wyładowczych

Napisane:
18 lipca 2010, 00:59
przez MRP200
Bez obaw Bartku, na wszelki wypadek miałem założoną przyłbicę, chociaż to nie pierwsza dopalona w ten sposób świetlówka i żadna nie eksplodowała, a było ich sporo. Na chwilę obecną nie ma żadnej.
A co do czasu dopalania, to nie ma reguły. Trafiały się takie co tylko próbowały odpalić, co szczególnie było widoczne na TUZ-cie.
Re: Uszkodzenia lamp wyładowczych

Napisane:
18 lipca 2010, 09:29
przez Whites86
MRP200 napisał(a):Bez obaw Bartku, na wszelki wypadek miałem założoną przyłbicę, chociaż to nie pierwsza dopalona w ten sposób świetlówka i żadna nie eksplodowała, a było ich sporo. Na chwilę obecną nie ma żadnej.
A co do czasu dopalania, to nie ma reguły. Trafiały się takie co tylko próbowały odpalić, co szczególnie było widoczne na TUZ-cie.
dokladnie jest bardzo male prawdopodobienstwo zeby świetlowka wystrzelila, ja tez pare rur tak ubilem i tylko im konce zczernialy nic wiecej sie nie stało
Re: Uszkodzenia lamp wyładowczych

Napisane:
24 lipca 2010, 17:13
przez andrzejlisek
O ile się orientuję, sód jest bardzo aktywnym metalem i czystego sodu nie da się tak przechowywać, bo wchodzi w reakcje z gazami z powietrza. Gdyby rozbić taką "dobitą" lampę, to czy sód na ściankach bańki wejdzie w reakcję z powietrzem dając jakiś efekt?