Re: Zapłonniki do świetlówek, klasyczne i obecne

Napisane:
31 grudnia 2015, 13:53
przez lumix26
toomm40 napisał(a):a jak zachowuje się elektroniczny zapłonnik ze zużytą -tzn. migającą rurą lub działającą z efektem prostownikowym ? będzie ponawiał wciąż próbę zapalenia, czy nie reaguje, a może ma jakiś wyłącznik , jak te bimetaliczne z termikiem ? tak z ciekawości-sprawdzał to może ktoś ?
sprawdziłem przed chwilą na rurze T12 - T8 nie mam poszły do utylizacji
Odpala świetlówkę ale świeci z efektem prostownikowym
Re: Zapłonniki do świetlówek, klasyczne i obecne

Napisane:
31 grudnia 2015, 14:02
przez toomm40
matit1 napisał(a):wyłączasz oprawę i włączasz i znowu próbuję przez chwilę odpalić zużytą świetlówkę lub wyciągasz zapłonnik i wsadzasz go z powrotem
ok, czyli z tego wynika ,że "resetuje " się po zaniku napięcia, ale z kolei lumix twierdzi ,że zostawia rurę w stanie prostownikowym i nie miga. dwie sprzeczne informacje, ale pewnie nie ma na to reguły tak do końca.może zależy to też od spadków napięcia na zużytych rurach itp . trudno powiedzieć
dzięki za info
Re: Zapłonniki do świetlówek, klasyczne i obecne

Napisane:
31 grudnia 2015, 14:07
przez lumix26
miałem rurę T8 która po wyjęciu zapłonnika klasycznego nie świeciła - ciekaw jestem jak by się zachowała z elektronicznym

edit
od czego zależy że jeden zapłonnik świeci delikatnie a drugi miga podczas świecenia świetlówki ?
Re: Zapłonniki do świetlówek, klasyczne i obecne

Napisane:
31 grudnia 2015, 15:53
przez matit1
toomm40 napisał(a):matit1 napisał(a):wyłączasz oprawę i włączasz i znowu próbuję przez chwilę odpalić zużytą świetlówkę lub wyciągasz zapłonnik i wsadzasz go z powrotem
ok, czyli z tego wynika ,że "resetuje " się po zaniku napięcia, ale z kolei lumix twierdzi ,że zostawia rurę w stanie prostownikowym i nie miga. dwie sprzeczne informacje, ale pewnie nie ma na to reguły tak do końca.może zależy to też od spadków napięcia na zużytych rurach itp . trudno powiedzieć
dzięki za info
Ja go sprawdzałem na T8 która była tak zużyta, że już tylko migała na zwykłych zapłonnikach. Na T12 nie sprawdzałem, bo nie miałem tak zużytej.
Re: Zapłonniki do świetlówek, klasyczne i obecne

Napisane:
31 grudnia 2015, 16:03
przez toomm40
ok, wszystko jasne
lumix-zużyte świetlówki T8 bardzo niechętnie świecą bez zapłonnika, zazwyczaj gasną , natomiast T12 zazwyczaj świecą bez problemu-tyle ,że z efektem prostownikowym
Odp: Re: Zapłonniki do świetlówek, klasyczne i obecne

Napisane:
31 grudnia 2015, 16:21
przez Farel03
lumix26 napisał(a): 
edit
od czego zależy że jeden zapłonnik świeci delikatnie a drugi miga podczas świecenia świetlówki ?
Może zależeć to od kilku rzeczy.
1. Od stopnia świeżości/czułości zapłonnika.
2. Od stopnia zużycia świetlówki.
U mnie każdy zapłonnik 4-22 odpalający świetlówkę 18 watt świeci po zapłonie (nie dotyczy tych mocno zjechanych zapłonników)
Jednak , kiedy odpalają 18 , ale zróżowiałą , to zapłonnik zaczyna migać jak na Twoim filmie , ale dopiero kiedy świetlówka się rozgrzeje.
W tej kwestii jednak dokładniej może się wypowiedzieć @Lampka .
Re: Zapłonniki do świetlówek, klasyczne i obecne

Napisane:
31 grudnia 2015, 21:09
przez toomm40
nie wiadomo dokładnie od czego to zależy. stopień zużycia świetlówki nie ma tu raczej znaczenia tak długo, dopóki świetlówka normalnie świeci , tym bardzej ,że po założeniu nowej świetlówki zapłonnik tez czasami się tli lekko.
Re: Zapłonniki do świetlówek, klasyczne i obecne

Napisane:
4 stycznia 2016, 17:10
przez Lampka
Stopień zużycia świetlówki ma tu znaczenie o tyle, że przy słabnięciu emisyjności elektrod, zapłonnik może w lekkim stopniu żarzyć się, szczególnie przy drobnej niesymetrii w emisji, czyli przy nawet lekkim efekcie prostownikowym. Jednak to tylko przykład.
W ogólnym znaczeniu, jarzenie się neonówki startera zależy od tego, jaka jest różnica między napięciem zapłonu wyłądowania w neonówce i od tego, jakie napięcie odkłada się na świecącej świetlówce.
W cieńszych i dłuższych swietlówkach, np. T8 18-58W, jest większe prawdopodobieństwo, że neon będzie się tlił podczas normalnej pracy lampy, gdyż na dłuższych rurach T8 spadek napięcia w czasie pracy jest często większy, niż wynosi napięcie zapłonu wyładowania między stykami zapłonnika. Jednak prąd, jaki płynie między stykami zapłonnika jest na tyle mały, że nie zagraża pracy świetlówki i wyładowanie główne przebiega między elektrodami rury, a neonówka tli się zbyt słabo, by styki mogły się sklejać.
Jeżeli jednak rura jest zbyt długa i zbyt cienka, wówczas spadek napięcia na rurze będzie większy, a jednocześnie prąd płynący między stykami zapłonnika wzrośnie na tyle, że styki czulszych wersji zaczną się sklejać. Dlatego po wkręceniu czułego startera 4-22W do oprawy ze świetlówką 36/40W, jego styki będą się sklejać i sprawna świetlówka nie będzie świecić stabilnie. Czasem nawet rury 13W T5 nie chcą świecić stabilnie na starterach 4-22W i co chwilę gasną. Jeżeli starter zużywa się, wtedy jego czułość maleje i rośnie napięcie zapłonu wyładowania, przez co styki nie sklejają się już tak łatwo. Niektóre startery 4-65W lub 4-80W gdy są nowe, także mają jeszcze bardziej czułe styki, dlatego w nich najczęściej widać efekt świecenia gazu między stykami. Za pomocą takich nowych "pojedynczych" starterów można czasem odpalić nawet świetlówki szeregowo (oczywiście będzie to utrudnione, bo czas oczekiwania na sklejenie się styków wzrośnie).
Zatem na świecenie gazu w zapłonniku podczas pracy świetlówki, wpływ ma spadek napięcia na pracującej świetlówce oraz napięcie zapłonu wyładowania w starterze, czyli "czułość" jego styków.
Jeszcze jedną sprawą jest kwestia napięcia zapłonu świetlówek - gdy jest ono wysokie, wtedy często neonówka czulszego startera "przejmuje" pełne wyładowanie, przez co świetlówka zaczyna migać i nie może odpalić stabilnie. Tak dzieje się, gdy do zróżowiałej świetlówki wstawi się czulszy zapłonnik.
Przy efekcie prostownikowym, przez neonówkę startera płynie pełen prąd, ale tylko w jedną stronę - w przeciwną do tej, w którą płynie prąd w świetlówce. Czyli wówczas neonówka startera również działa na prądzie wyprostowanym jednopołówkowo. Od tego, czy jako katodę umieści się tą, gdzie jest blaszka bimetaliczna lub drugą, zależy czas, po którym starter ten będzie się zwierał. Jeżeli katodą będzie ta elektroda startera, która wykonana jest z bimetalu, wtedy starter szybko będzie się zwierał, a jeżeli będzie nią druga blaszka, wtedy czas oczekiwania na zwarcie będzie się wydłużał i świetlówka będzie dłużej świecić z efektem prostownikowym między zwarciami startera.
Co do opisanego wyżej działania startera elektronicznego, to jest ono dokładnie takie samo, jak przy działaniu innych takich starterów - po kilku nieudanych próbach odpalenia, obwód startera się odłącza. Jednakże w przypadku świetlówek T12, które mogą przez cały czas stabilnie pracować z ef. prostownikowym, trwałe zaprzestanie pracy takiego startera może sprawić zarówno, że rura zostanie "uziemiona" w stanie świecenia, jak również że zostanie "uziemiona" nie świecąc. Wszystko zalezy od tego, w którym momencie starter zaprzestanie pracy. Dokładnie tak samo, jak gdybyś wyciągnął starter w oprawie z migającą świetlówką - gdy go wykręcisz, świetlówka zacznie świecić trwale z ef. prostownikowym lub zgaśnie.
Re: Zapłonniki do świetlówek, klasyczne i obecne

Napisane:
11 stycznia 2016, 16:20
przez toomm40
Re: Zapłonniki do świetlówek, klasyczne i obecne

Napisane:
11 stycznia 2016, 17:07
przez Whites86
no teraz to Ci naprawdę zazroszcze
