Reagowanie na dotknięcie ręką to skutek zbliżenia potencjałów, podobna sytuacja, jak przy dołączeniu elektrody zapłonowej. Samemu można sobie taką elektrodę wykonać - wystarczy wzdłuż świetlówki nakleić cienki pasek z folii aluminiowej, jeden jego koniec podłączyć do wyprowadzenia elektrody świetlówki, a drugi umieścić na wysokości drugiej elektrody

Nie zawsze jest to skuteczne, bo wiele świetlówek nie ma tak dobrze wykonanych elektrod, albo też dzięki swym wymiarom reagowanie takie jest u nich utrudnione, ale bardzo często świetlówka taka odpala zawsze stabilnie i od razu pełną mocą, bez zapłonnika.
Jeśli chodzi o stosowanie żarówek zamiast dławika, to jest to zawsze skuteczne, chyba, że ubyło jej rtęci z przestrzeni wyładowczej i napięcie zapłonu wzrosło. Dla przykładu dla świetlówek T12 20w idealna jest żarówka 100w. Skrętki podgrzewane są na niej podobnie, jak na dławiku, a także nie jest przeciążona podczas pracy

Impulsu tam raczej nie ma, albo jest, ale bardzo minimalny. W każdym razie nie taki, aby mógł odpalić rurę, w tym przypadku jedynie podgrzanie elektrod obniża napięcie zapłonu na tyle, że nie jest potrzebne dodatkowe wymuszenie.