Strona 16 z 63

Re: Winda korbowa do opuszczania opraw na przewieszkach

PostNapisane: 17 maja 2008, 22:12
przez Michal
Jeszcze chciałbym wrócić do wysokości zawieszenia tej oprawy.W dzisiejszych czasach gdyby zawiesić oprawę żarową np.o mocy 200W na wysokości 10m w śródmieściu to pewnie kwalifikowało by się to do wątku o kretynizmach,ponieważ światło z tej oprawy zginęło by napewno w mocno oświetlonych witrynach sklepowych czy reklamach.W czasach świetności tej windki takich "iluminacji " nie było i ta oprawa spełniała swoje zadanie,nawet zawieszona na takiej wysokości. ;)

Re: Winda korbowa do opuszczania opraw na przewieszkach

PostNapisane: 17 maja 2008, 23:21
przez neon44
Michał zgadza się dlatego właśnie widziałbym w dzisiejszych czasach jakieś stare miasto oświetlone oprawami OBS, OBP czy OŻK i opuszczane za pomocą windek korbowych. Wystarczyłoby gdyby na przykład którąś z ulic Wrocławia tak oświetlić i już byłaby atrakcja, nawet możnaby zatrudnić latarnika który wymieniałby żarówki. Nie mówię tutaj o naszym cieszynku gdyż ten dostałby wtedy takiej ekstazy że odjechałby wraz z lampą do góry :mrgreen: ;)

Re: Winda korbowa do opuszczania opraw na przewieszkach

PostNapisane: 17 maja 2008, 23:36
przez Paweł
I tego życzymy Cieszynowi :mrgreen:

Gratulacje ze znalezienia kolejnych śladów po windkach :)

Re: Winda korbowa do opuszczania opraw na przewieszkach

PostNapisane: 18 maja 2008, 19:17
przez cieszyn
neon44 napisał(a):Michał zgadza się dlatego właśnie widziałbym w dzisiejszych czasach jakieś stare miasto oświetlone oprawami OBS, OBP czy OŻK i opuszczane za pomocą windek korbowych. Wystarczyłoby gdyby na przykład którąś z ulic Wrocławia tak oświetlić i już byłaby atrakcja, nawet możnaby zatrudnić latarnika który wymieniałby żarówki. Nie mówię tutaj o naszym cieszynku gdyż ten dostałby wtedy takiej ekstazy że odjechałby wraz z lampą do góry :mrgreen: ;)


Neon, lejesz miód na moje serce :mrgreen: :P

Tak - taki etat przyjmuję bez szemrania

Czy ja się doczekam, że któreś mądre miasto postawi na walory zabytkowego oświetlenia i zrobi taki projekt oświetlenia w starym stylu, w miare możliwości wiernie odwzorowanego, kurcze, zająłbym się czymś takim, serio
Gdyby tak jeszcze zrobić scenki typu wymiana lamp w latarniach poprzez ich opuszczenie i podniesienie, to by atrakcyjność wzrosła niepomiernie, ale dziś nikt o tym w tych miastach nie myśli, a prywatnie takiego projektu by się zrealizować nie dało :(

Re: Winda korbowa do opuszczania opraw na przewieszkach

PostNapisane: 18 maja 2008, 19:18
przez cieszyn
Paweł napisał(a):I tego życzymy Cieszynowi :mrgreen:

Gratulacje ze znalezienia kolejnych śladów po windkach :)


>Paweł<
Dzięki :D
Nawet nie wiesz, jak mnie to cieszy, gdy znajduję nowe miasto na moją windkową listę :lol: :P 8-)

Re: Winda korbowa do opuszczania opraw na przewieszkach

PostNapisane: 18 maja 2008, 19:24
przez cieszyn
Michal napisał(a):
rtęciówka napisał(a):Tylko czy latarnia na żarówkę, zawieszona tak wysoko nie iluminowała tylko ściany :?: :shock:

Piękne zdjęcia :)

Ten fotomontaż jest po prostu GENIALNY :!: :!:Ta oprawa według mnie nie była zawieszona zbyt wysoko,ze zdięcia wynika,że wisiała ona na wysokości ok 10m i pewnie miała za zadanie oświetlenia większego fragmentu tej ulicy czy skweru ;)


Michał - dzięki!

W tej dyskusji nt. wysokości zawieszenia oprawy musze dodać dość trzeźwy głos, tzn. pomyślmy co by było, gdyby ta oprawa wisiała na lince długości 2 - 3 m.

No pierwszy lepszy wiatr rozbujał by ja tak tragicznie, że bimbała by się jak dzwon, albo lepiej, obijała by się wielokrotnie o ścianę, skutkiem czego oprawa i lampa by tego nie przeżyły :( (a skoro wisiała na rogu, to by uderzała o obie ściany budynku - masakra!)

Tak więc niezależnie od czasów (czy są poniżej neony reklam czy nie) taka oprawa musiała wisieć możliwie wysoko czyli jak najbliżej kółka na wysięgniku.

Re: Winda korbowa do opuszczania opraw na przewieszkach

PostNapisane: 18 maja 2008, 23:11
przez Michal
neon44 napisał(a):Michał zgadza się dlatego właśnie widziałbym w dzisiejszych czasach jakieś stare miasto oświetlone oprawami OBS, OBP czy OŻK i opuszczane za pomocą windek korbowych. Wystarczyłoby gdyby na przykład którąś z ulic Wrocławia tak oświetlić i już byłaby atrakcja, nawet możnaby zatrudnić latarnika który wymieniałby żarówki. Nie mówię tutaj o naszym cieszynku gdyż ten dostałby wtedy takiej ekstazy że odjechałby wraz z lampą do góry :mrgreen: ;)

Też bym tak to widział,ale największy problem Neon jest w tym,że Ty byś to widział,ja bym to widział,Cieszyn,i pewnie pozostali forumowicze.Jednak większość niestety traktuje oprawy OBS,OBP czy OŻK jako paskudztwo czy jakieś ordynarne dzwony,a pozostałości windek jako złom wystający ze ścian nie wiadomo do czego i zachwycają się podróbami stylowych opraw z lampami sodowymi,które projektanci ćpają na nasze zabytkowe uliczki bez ładu i składu. ;)

Re: Winda korbowa do opuszczania opraw na przewieszkach

PostNapisane: 18 maja 2008, 23:23
przez neon44
Tak Michał zgadzam się z Tobą ale od czego jest to forum. Możemy zorganizować happening, przyjedzie prasa radio i TV. Może i bylibyśmy uznani za "oszołomów" ale wiesz w dzisiejszym świecie wyróżnianie się spośród tłumu jest Trendy

Re: Winda korbowa do opuszczania opraw na przewieszkach

PostNapisane: 19 maja 2008, 22:22
przez cieszyn
Dziś cieszyn zrobił sobie prezent:

Świeże, jeszcze ciepłe i deszczowe fotki windki korbowej z Cieszyna:



Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek


Tak mi smutno wyglądał korpus tej biednej windki :( , że udekorowałem ją kwiatami. Prawda, że teraz lepiej wygląda??? :P :P 8-) :P

Ale mi wali, nie???

Obrazek

Obrazek

Na tej i poprzedniej fotce widać mechanizm zapadkowy, który stykał się z zębatką szpuli windkowej, dzięki czemu mechanizm utrzymywał oprawę w pozycji nieruchomej (tak naprawdę co innego spełniało to zadanie, ale co się będę rozpisywał, cieszyn wie, nie?)
Obrazek

Re: Winda korbowa do opuszczania opraw na przewieszkach

PostNapisane: 19 maja 2008, 22:42
przez Michal
Ten pierwszy egzemplarz jest rzeczywiście dobrze zachowany.A swoją drogą to jestem pełen podziwu dla Cieszyna-żeby wyrwać pelargonie z kwietnika i przyozdobić nimi windkę...to jest prawdziwy pasjonat.