Strona 18 z 189

Re: Klasyczne oprawy świetlówkowe

PostNapisane: 13 czerwca 2009, 23:30
przez Whites86
nic niesugeruje ;) poprostu uwazam ze niema wiekszego niebezpieczenstwa w tym pomieszczeniu ze zbitymi rurami

Re: Klasyczne oprawy świetlówkowe

PostNapisane: 13 czerwca 2009, 23:37
przez cieszyn
Whites86 napisał(a):nic niesugeruje ;) poprostu uwazam ze niema wiekszego niebezpieczenstwa w tym pomieszczeniu ze zbitymi rurami


i tu się mylisz.

szkodliwość rtęci ma raczej związek z jej parowaniem (czysty Hg jest cieczą w temp pokojowej, ma tendencję do rozbijania się na drobne kuleczki zalegające w pomieszczeniach) . Hg w temperaturze pokojowej paruje a jej pary są wchłaniane podczas oddychania. Rtęć jest toksyczna dla wielu narządów wewnętrznych a głównie Układu Nerwowego - tzw. Rtęcica. Oczywiście mogą się wchłaniać również pochodne metylowe. Niemniej najgroźniejsze są zmiany spowodowane długotrwałym (lata) wchłanianiem par Hg zalegającego w pomieszczeniach w postaci miniaturowych kuleczek. Adsorpcja na nie zawsze jest skuteczna. Najlepiej wymienić podłogę...


Ponadto małe „kuleczki” rtęci mogą się ukryć w szczelinach i zakamarkach podłogi lub pomiędzy włosiem dywanu i nieustannie parując, mogą spowodować bardzo groźne zatrucie przewlekłe tym metalem. Należy także pamiętać, by przez kilka dni intensywnie wietrzyć pokój w celu zmniejszenia stężenia par rtęci do poziomu nie zagrażającego zdrowiu.
Nie wolno wyrzucać termometru rtęciowego lub samej rtęci do śmieci, spuszczać w ubikacji lub wylewać do zlewu. Jest ona bowiem przekształcana przez mikroorganizmy wodne do metylortęci, o właściwościach bardziej toksycznych, niż sama rtęć. Według badań amerykańskiej agencji EPA (Agencja Ochrony Środowiska), rtęć z jednego rozbitego termometru może zatruć wszystkie ryby znajdujące się w jeziorze o powierzchni do 8 hektarów!


Jeśli by ktoś wynajął te pomieszczenia nie robiąc tam generalnego remontu, to właśnie owe rozbite na małe kuleczki cząstki rtęci parując nieustannie byłyby realnym zagrożeniem. Z rtęcią nie ma żartów

Re: Klasyczne oprawy świetlówkowe

PostNapisane: 14 czerwca 2009, 07:33
przez DocBrown
Podejrzewam, że z tych potrzaskanych rur rtęci będzie max tyle co z dwóch termometrów, pozatym jeśli to tam leży długi czas, to na pewno wszystko zdążyło już odparować.

Re: Klasyczne oprawy świetlówkowe

PostNapisane: 16 czerwca 2009, 13:59
przez LUMILUXDELUXE
rtęciówka napisał(a):
mateusz napisał(a):To są chyba BN220 ,rzadko dziś spotykane :?

To nie są BN ;) Ehh.... Zapomniałem typu :( :evil: CDM powinien wiedzieć.


Te oprawy były umieszczone na blaszanej podstawie i miały kwadratowy mleczny klosz.

Re: Klasyczne oprawy świetlówkowe

PostNapisane: 24 czerwca 2009, 14:09
przez CDM
Ostatnio znalazłem się tu
Obrazek
Oto, co zobaczyłem wewnątrz ;) Niestety, baterie mi się rozładowały, więc mogłem sfocić tylko część.. :(
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Na tej podwójnej belce zachował się nawet socrealistyczny znaczek, oznaczający pierwszą jakosć wyrobu (dziś by to się pewnie nazywało certyfikatem ;) )

Re: Klasyczne oprawy świetlówkowe

PostNapisane: 24 czerwca 2009, 16:57
przez swietlik
Na niektórych łyżkach też była naklejka -znak jakości :)

Re: Klasyczne oprawy świetlówkowe

PostNapisane: 24 czerwca 2009, 18:18
przez LUMILUXDELUXE
Whites86 napisał(a):
qba napisał(a):Bo na zdjęciach jakieś takie chłodne wyszły. W składach z przedziałami Daylighty występują bardzo częsko, ale w wersji T12/40 lub T8/36, czyli standardowe świetlówki. W pociągu relacji Kołobrzeg-Kraków dzienne świetlówki były w niemal wszystkich przedziałach, a w jednym widziałem ciepłe.

w pociągach sa 25W T12 ;) czesto podrózuje ale nigdy niewidzialem 40W ani 36 ;)


W przedziałach są 40W, a na korytarzach 20W. W przypadku EZT, czyli np. EN 57 (pociągi bez przedziałów) są T12 25W. Ostatnio coraz więcej w nich sylvanii 25W 765

Re: Klasyczne oprawy świetlówkowe

PostNapisane: 24 czerwca 2009, 18:23
przez LUMILUXDELUXE
mateusz napisał(a):Chyba prędzej powinni wymnienić startery :? :cry: :x Ale dla niektórych to za trudne..........


Wygląda raczej na to , że mamy tu do czynienia z DEOS-ami. Po wymianie świetlówki naciskasz guzik i starter działa prawidłowo

Re: Klasyczne oprawy świetlówkowe

PostNapisane: 24 czerwca 2009, 18:28
przez LUMILUXDELUXE
Whites86 napisał(a):jaką one maja długosc ?
tez bym taka jedna chciał miec :P


Nie wiedziałem , że takie istnieją! A czy barwa 39-2 to to samo co dziś 827? Czyli dawna 41?

Re: Klasyczne oprawy świetlówkowe

PostNapisane: 25 czerwca 2009, 10:21
przez CDM
LUMILUXDELUXE napisał(a):
Whites86 napisał(a):jaką one maja długosc ?
tez bym taka jedna chciał miec :P


Nie wiedziałem , że takie istnieją! A czy barwa 39-2 to to samo co dziś 827? Czyli dawna 41?
Rzeczywiście, wygląda to jak 827, mam też kilka świetlówek 65W z tą barwą, te rury nie mają zupełnie białego luminoforu, trochę się skłaniają ku hm...kości słoniowej