Strona 13 z 13

Re: Żyrandole w czasach PRLu

PostNapisane: 31 lipca 2018, 13:48
przez Gismot
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: Żyrandole w czasach PRLu

PostNapisane: 12 listopada 2018, 18:50
przez Gismot
Obrazek

Re: Żyrandole w czasach PRLu

PostNapisane: 10 sierpnia 2019, 16:22
przez Gismot
Obrazek

Re: Żyrandole w czasach PRLu

PostNapisane: 10 sierpnia 2019, 16:57
przez qba
Dość popularny klosz. Dawał ciekawy efekt świetlny, ale żółte światło mogło być nieznośne. Te miodowe klosze występowały w kilku odcieniach. Były takie delikatnie złotawe oraz ciemne, wręcz pomarańczowe. Te ostatnie dawały efekt sodowego światła.

Re: Żyrandole w czasach PRLu

PostNapisane: 14 września 2019, 08:15
przez Wojtek26162
Żyrandol na dwanaście żarówek wiszący u babci w pokoju, babcia twierdzi, że zakupiła go w 1976r więc pewnie z tego samego roku pochodzi sam żyrandol, jest wykonany z porcelany. Obecnie są w nim lampki diodowe Philipsa. Uważam, że jak na ponad 40 lat służby ma się on w świetnym stanie:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: Żyrandole w czasach PRLu

PostNapisane: 14 września 2019, 12:45
przez qba
Polam Kostuchna. Było mnóstwo opraw w tym wykonaniu. Żyrandole na różną ilość żarówek, od 3 do 12, kinkiety pojedyncze, podwójne i potrójne, lampki stołowe na 2,3 i 4 żarówki oraz podłogowe na 5 żarówek.

Re: Żyrandole w czasach PRLu

PostNapisane: 23 września 2019, 08:45
przez Luk
Ciekawy żyrandol. Ale też prądożerny. Zakładając, że kiedyś on miał wkręcone zwykłe świeczkowe żarówki po 40W każda, to pobierał on 480W energii... :?
Obecne LED-y widoczne na zdjęciach mogą mieć w przybliżeniu ok. 7W, więc teraz zużywa on najwyżej 84W. Różnica kolosalna.

Re: Żyrandole w czasach PRLu

PostNapisane: 27 września 2019, 10:50
przez robert03
Luk napisał(a):Ciekawy żyrandol. Ale też prądożerny. Zakładając, że kiedyś on miał wkręcone zwykłe świeczkowe żarówki po 40W każda, to pobierał on 480W energii... :?
Obecne LED-y widoczne na zdjęciach mogą mieć w przybliżeniu ok. 7W, więc teraz zużywa on najwyżej 84W. Różnica kolosalna.


To prawda. Dziś żyrandol pobierający łącznie ponad 100W energii robi wrażenie. Kiedyś tym się zbytnio nie przejmowano. Miało być jasno to było.
Moja ciotka miała taki drewniany - robiony u stolarza na zamówienie - żyrandol na 5 żarówek, wkręcone były wszystkie o mocy 100W. Całość pracowała w dodatku na ściemniaczu. Pokój był duży, sufit wysoko (w kamienicy).
U Babci to samo - żyrandol 5 ramienny żarówki 60W, zapalane jednym wyłącznikiem. A w kuchni zwis pionowy z porcelanową oprawką i żarówka 150W. W łazience duży WOS bez klosza z wkręconą 150W żarówą :-). Dodatkowo w 2 pokojach i łazience dogrzewanie piecykami elektrycznymi o mocy 800-1200W.

Re: Żyrandole w czasach PRLu

PostNapisane: 27 września 2019, 17:37
przez qba
Moja śp. Babcia też tak miała: Kuchnia - zwis z żarówką 150W, jak się kiedyś przepaliła babcia wkręciła 100tke i było jej zbyt ciemno ( a kuchnia nie była duża, w bloku, ok 7m2) a jako że w szafie z zapasami żarówek​ nie było już 150, to jakiś czas świeciła 200tka. Duży pokój - żyrandol pięcioramienny na 6 żarówek - od dołu plafon z matową szybką i 5 ramion z miodowym i kloszami. Zawsze świecił wieczorami ten plafon i też z żarówką 100 a czasem 150 W ( zdarzały się tam nawet i prawdziwe unikaty jak matowa 100tka Razno). W pozostałych 5 były 60tki, ale one zapalane okazjonalnie jak trzeba było więcej światła. Łazienka - 2 WOSy. Nad drzwiami bez klosza i niemal zawsze odkąd pamiętam z matową żarówką. Też dość długo była tam 100tka Razno. Wcześniej 60tki. Nad lustrem drugi WOS z kryształowym kloszem - dołożony potem przez dziadka, oryginalnie było tylko oświetlenie nad drzwiami. I tam też żarówki 60 - 100W. Drugi pokój zwis kaskadowy ZAOS na 5 żarówek 60 i 75W. Wiele lat na ściemniaczu, co niezwykle wydłużyło ich żywotność. W większości od lat 80 były tam te same żarówki. Ściemniacz potem się zepsuł w czym mam chyba swój udział, bowiem kiedyś na moment wkręciłem w żyrandol fotograficzną 500. Coś cyknęło i nie miał już płynnej regulacji.
To prawda, że nikt się nie przejmował mocą oświetlenia. Miało być jasno i stosowano Żarówki dużych mocy. PRLowskie żyrandole były często przystosowane do takich mocy, choć i już wtedy ciężko było o np. 5x100W. Przy takiej ilości były max 60W. Ale ludzie i tak ładowali 100tki.