Strona 61 z 67

Re: Oświetlenie pojazdów kolejowych

PostNapisane: 1 listopada 2017, 22:13
przez trojmiejski
Film z 1962 na którym widać zapłon świetlówek 25W w Bipie dla Czechosłowacji:


Re: Oświetlenie pojazdów kolejowych

PostNapisane: 6 listopada 2017, 23:09
przez trojmiejski
Pierwsze wagony motorowe i SZT Pesy czyli SA103, seryjne SA106 (od 002 w górę), SA131 i początkowe serie SA132 mają oświetlenie w postaci opraw 2x18W:
Obrazek

Pierwszy samodzielny wytwór Pesy w ogóle czyli prototypowy SA106-001 jest pod wieloma względami unikatowy. Wykorzystano w nim elementy konstrukcji z wagonu 120A, zewnętrznie wyróżnia się kilkoma detalami, ma inny silnik niż produkcja seryjna, ma trochę innych przebieg podłogi, a oświetleniowo wyróżnia się tym, że zamiast opraw 2x18W są oprawy 1x36W:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: Oświetlenie pojazdów kolejowych

PostNapisane: 12 listopada 2017, 15:39
przez MRP200
Fotorelacja z przejazdu pociągu okolicznościowego "Rogaś" przez stację Wągrowiec.
Najpierw parowóz
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
I prawie 100 letni wagon 3 klasy (rok produkcji około 1920)
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: Oświetlenie pojazdów kolejowych

PostNapisane: 12 listopada 2017, 23:59
przez trojmiejski
Tryb oświetlenia 1/3 w EN71, z jakiegoś powodu zadziałały zabezpieczenia, przetwornica główna została odłączona i w związku z tym napęd przestał pracować. Zasilanie przetwornicy oświetleniowej zostało przełączone na bateryjne i żeby zmniejszyć obciążenie większość świetlówek została wygaszona, jak przed awarią świeciły się wszystkie świetlówki w tym przedziale, to w tym trybie świeciły się tylko 2 z 7 świetlówek. Inne przedziały podobnie, przedsionki wejściowe pozostały oświetlone:
Obrazek

Ta EN71 jechała w parze z EN57, awaria nastąpiła tylko w tej jednej połówce EN71 (w czteroczłonowych EN71 jest tak, że każda połówka ma osobny zestaw przetwornic, baterii i napędu gdy EN57 ma jeden zestaw dla całości) więc maszynista nie zauważył awarii i skład jechał dalej, w EN57 i drugiej połówce tej EN71 wszystko pracowało prawidłowo.

Zastanawiałem się czy gdzieś w Europie były wagony lub EZT ze świetlówkami liniowymi w układzie z klasycznym zapłonnikiem bimetalicznym. Sposób w jaki odpalają świetlówki 25W z filmu o czechosłowackiej Bipie z pierwszego postu na tej stronie, sugeruje taki układ, lecz dalej szukałem dowodów bardziej bezpośrednich. Odkryłem, że w Holandii były takie pojazdy i znalazłem nawet zdjęcia na których widać zapłonniki:
http://www.geheugenvannederland.nl/nl/g ... FOTO-11038
http://www.geheugenvannederland.nl/nl/g ... FOTO-11039
http://www.geheugenvannederland.nl/nl/g ... FOTO-11005
http://www.geheugenvannederland.nl/nl/g ... FOTO-11068

Wagony z takimi oprawami z gołymi świetlówkami miały zasilanie 220V 100Hz:
http://sleutelspoor.nl/projecten/plan-k/
Schemat z danymi technicznymi:
http://sleutelspoor.nl/img/planK/large/tekeningen plan K 5.jpg
Rozmieszczenie świetlówek, na przedział przypadały 4 rury 20W:
http://sleutelspoor.nl/img/planK/large/tekeningen plan K 4.jpg
https://www.flickr.com/photos/69195288@N07/8398470719
https://www.stoomtrein.org/collectie/bolk.html
Jeszcze starsze wagony z innymi oprawami miały podobno oświetlenie świetlówkowe 110V 400Hz:
http://www.seinarm.nl/staal/pland.aspx
http://photobucket.com/gallery/user/jan ... NA==/?ref=
http://www.martijnhaman.nl/pland_NSAB7709.htm
https://www.flickr.com/photos/49256479@N03/5793995745
http://www.nicospilt.com/index_beijnes1955.htm
Były też wagony z oprawami trzyświetlówkowymi:
http://www.geheugenvannederland.nl/nl/g ... FOTO-11102

Re: Oświetlenie pojazdów kolejowych

PostNapisane: 14 listopada 2017, 23:26
przez trojmiejski
Udało mnie się zarejestrować moment padnięcia świetlówki 25W w pospolitym kiblu. Jak wsiadłem do składu, to ta rura jeszcze świeciła normalnie, lecz krótko przed widocznym na filmie padnięciem, ta rura zamrugała kilka razy (to był dla mnie sygnał by zacząć nagrywanie) w sposób podobny do mrugania zużytych świetlówek w układach z zapłonnikiem bimetalicznym i po tych kilku mrugnięciach ustabilizowała się do czasu ostatecznego końca:


PostNapisane: 14 listopada 2017, 23:38
przez Farel03
Najpewniej się rozszczelniła

Re: Oświetlenie pojazdów kolejowych

PostNapisane: 14 listopada 2017, 23:58
przez trojmiejski
Ewentualnie przerwała się elektroda, końcówki rury są całe czarne.
Raz kiedyś już widziałem wcześniej padnięcie świetlówki w EN57 (niestety nie mam filmu z tamtego wydarzenia), wtedy towarzyszyło temu więcej efektów i zdecydowanie można było powiedzieć, że doszło do rozszczelnienia.

Re: Oświetlenie pojazdów kolejowych

PostNapisane: 15 listopada 2017, 20:52
przez toomm40
Tam nie ma możliwości, aby doszło do rozszczelnienia. Po prostu upaliła się elektroda i zgasła. Aby rozszczelnić świetlówkę, trzeba się naprawdę bardzo postarać i najłatwiej zrobić to na klasycznym układzie na 230 V, przy zwartym zapłonniku np. lub przeciążając ja mocno, aby stopił się bolec wewnątrz i był rozgrzany do czerwoności tak długo, aż stopi się szklany spłaszcz wewnątrz rury i szkło w stanie niemalże płynnym będzie w stanie zassać powietrze. A w tym pociągu nie ma do tego żadnych warunków, przy tym rodzaju zasilania.

PostNapisane: 15 listopada 2017, 21:25
przez Farel03
@toomm40

Męczyłem kiedyś zamiganą Pilę T8 18w Warm White na stateczniku elektronicznym i po baaardxo długiej walce po prostu zgasła (przez przerwę w luminoforze widać było, ze nic się nie stopiło). Po podpięciu pod statecznik klasyczny i zwarciu zużytej elektrody, druga mocno się zaświeciła (widać było dym z niej idący) i po chwili rura padła już kompletnie

Re: Oświetlenie pojazdów kolejowych

PostNapisane: 15 listopada 2017, 21:43
przez MRP200
Przy zwartym zapłonniku nie da się tak wykończyć świetlówki, chyba, że bo bardzo długim czasie, ale raczej bez efektu zapowietrzenia. Widywało się rury, które świeciły samymi tylko końcami przy zwartym zapłonniku całymi miesiącami. Na współczesnych elektronikach też się nie da, bo te w przypadku mocno zużytej świetlówki po prostu się wyłączają.
Natomiast świetlówka nieźle przeciążona na statecznikach magnetycznych pod koniec życia potrafi dawać całkiem ciekawe efekty z rozszczelnieniem włącznie, bo sam miałem kilka takich przypadków. Czasami nastąpiło tak znaczne rozszczelnienie, że zassany strumień powietrza potrafił zdmuchnąć miejscowo luminofor.