Strona 128 z 147

Re: Latarnie świecące w nocy

PostNapisane: 18 czerwca 2013, 21:02
przez lumix26
Gdyby nie ta wada z tą utratą strumienia po czasie i głupich urzędasów że rtęć to z pewnością w wielu miejscach jeszcze mielibyśmy białe światełko

Re: Latarnie świecące w nocy

PostNapisane: 18 czerwca 2013, 21:04
przez Luk
A moje zdjęcia, które umieściłem na poprzedniej stronie tego tematu, też są fajne :?:

Re: Latarnie świecące w nocy

PostNapisane: 18 czerwca 2013, 21:07
przez lumix26
Luk napisał(a):A moje zdjęcia, które umieściłem na poprzedniej stronie tego tematu, też są fajne :?:

W tej jednej OUR ma chyba nowa lampę tak jakoś ładnie świeci na biało :)

Re: Latarnie świecące w nocy

PostNapisane: 18 czerwca 2013, 21:07
przez Whites86
lumix26 napisał(a):Gdyby nie ta wada z tą utratą strumienia po czasie i głupich urzędasów że rtęć to z pewnością w wielu miejscach jeszcze mielibyśmy białe światełko

dokładnie, sa miejsca gdzie rtęc 250W (nowa) dawala odpowiednie ilości swiatła , ale unas jest taka głupia nagonka ze rtęć to zło i koniecznie wszystko trzeba wymienić na sodowe :evil:

Re: Latarnie świecące w nocy

PostNapisane: 18 czerwca 2013, 21:11
przez amisiek
Po prawdzie to tak jest, że rtęć w zaniedbanych klasykach jest do kitu, bo tego nikt nie konserwuje. Wtedy stara wydojona lampa nie świeci prawie wcale, a prądu pobiera tyle samo, co nowa. Gdyby działała jak sodówka, że po prostu zdycha, toby je szybciej wymieniali i nadal byśmy mieli sporo białego światła.
Niedorobionego gościa od konserwacji nie przekonasz, a przecież wystarczy zaplanować wymianę grupową, koszt źródełek jest malutki w porównaniu do wymiany.
A na tych fotkach Luka świetnie widać odbłyśnik, widać też, że lampa niedawno wymieniana.

Re: Latarnie świecące w nocy

PostNapisane: 18 czerwca 2013, 21:19
przez JeD
amisiek napisał(a):Po prawdzie to tak jest, że rtęć w zaniedbanych klasykach jest do kitu, bo tego nikt nie konserwuje. Wtedy stara wydojona lampa nie świeci prawie wcale, a prądu pobiera tyle samo, co nowa. Gdyby działała jak sodówka, że po prostu zdycha, toby je szybciej wymieniali i nadal byśmy mieli sporo białego światła.
Niedorobionego gościa od konserwacji nie przekonasz, a przecież wystarczy zaplanować wymianę grupową, koszt źródełek jest malutki w porównaniu do wymiany.
A na tych fotkach Luka świetnie widać odbłyśnik, widać też, że lampa niedawno wymieniana.


Amisiek ma rację porównując zdychającą rtęciówkę w 125-tce OUR-ce zaniedbaną naprawdę kompletnie nic nie było widać, zaraz po niej była strada our-125 z bardziej wyjaraną rtęciówką (obecnie padła 2 tyg.temu) to świeciło że nawet by się odnalazło kluczyki od samochodu. Odbłyśnikiem tak nawet chyba 25-30% można zdziałać. Czekam teraz z niecierpliwością na wymianę tej rtęciówy, gdyż już ją zgłosiłem :D

Re: Latarnie świecące w nocy

PostNapisane: 18 czerwca 2013, 21:25
przez Whites86
XXXJeDXXXX napisał(a):
amisiek napisał(a):Po prawdzie to tak jest, że rtęć w zaniedbanych klasykach jest do kitu, bo tego nikt nie konserwuje. Wtedy stara wydojona lampa nie świeci prawie wcale, a prądu pobiera tyle samo, co nowa. Gdyby działała jak sodówka, że po prostu zdycha, toby je szybciej wymieniali i nadal byśmy mieli sporo białego światła.
Niedorobionego gościa od konserwacji nie przekonasz, a przecież wystarczy zaplanować wymianę grupową, koszt źródełek jest malutki w porównaniu do wymiany.
A na tych fotkach Luka świetnie widać odbłyśnik, widać też, że lampa niedawno wymieniana.


Amisiek ma rację porównując zdychającą rtęciówkę w 125-tce OUR-ce zaniedbaną naprawdę kompletnie nic nie było widać, zaraz po niej była strada our-125 z bardziej wyjaraną rtęciówką (obecnie padła 2 tyg.temu) to świeciło że nawet by się odnalazło kluczyki od samochodu. Odbłyśnikiem tak nawet chyba 25-30% można zdziałać. Czekam teraz z niecierpliwością na wymianę tej rtęciówy, gdyż już ją zgłosiłem :D

nie zdziw się jak wywala cala oprawe i dadza malagę ;]

Re: Latarnie świecące w nocy

PostNapisane: 18 czerwca 2013, 21:30
przez amisiek
Jakby to dotyczyło padaki OUR125 tobym tak bardzo nie płakał;)
No, moze tylko trochę, bo to jednak klasyk jest, chociaż popularny i badziewny.

Re: Latarnie świecące w nocy

PostNapisane: 18 czerwca 2013, 21:33
przez JeD
Whites86 napisał(a):
XXXJeDXXXX napisał(a):
amisiek napisał(a):Po prawdzie to tak jest, że rtęć w zaniedbanych klasykach jest do kitu, bo tego nikt nie konserwuje. Wtedy stara wydojona lampa nie świeci prawie wcale, a prądu pobiera tyle samo, co nowa. Gdyby działała jak sodówka, że po prostu zdycha, toby je szybciej wymieniali i nadal byśmy mieli sporo białego światła.
Niedorobionego gościa od konserwacji nie przekonasz, a przecież wystarczy zaplanować wymianę grupową, koszt źródełek jest malutki w porównaniu do wymiany.
A na tych fotkach Luka świetnie widać odbłyśnik, widać też, że lampa niedawno wymieniana.


Amisiek ma rację porównując zdychającą rtęciówkę w 125-tce OUR-ce zaniedbaną naprawdę kompletnie nic nie było widać, zaraz po niej była strada our-125 z bardziej wyjaraną rtęciówką (obecnie padła 2 tyg.temu) to świeciło że nawet by się odnalazło kluczyki od samochodu. Odbłyśnikiem tak nawet chyba 25-30% można zdziałać. Czekam teraz z niecierpliwością na wymianę tej rtęciówy, gdyż już ją zgłosiłem :D

nie zdziw się jak wywala cala oprawe i dadza malagę ;]


U mnie nic nie modernizują rtęciowego już od 2009r. Teraz będą wywalać prawie 200 betoniaków z centrum, oczywiście będe focił jak to będzie się zmieniało...ale do końca wakacji sfocę wszystko w obrębie 20 km, tak sądze.

Re: Latarnie świecące w nocy

PostNapisane: 18 czerwca 2013, 21:36
przez Utilizer
amisiek napisał(a):Dla mnie najgorszą wadą lamp rtęciowych jest to, że tak szybko maleje strumień, a samej lampy się nie wymienia "bo jeszcze świeci, czyli jest dobra"

Utrata strumienia wcale nie jest aż tak szybka, większym problemem jest bardzo duża trwałość niektórych rtęciówek po 30000h - niektóre zdechlaki potrafią tlić się przez lata świecąc z mocą żarówki 60-tki :twisted: