Strona 384 z 442

Re: Dewastacje i zaniedbania

PostNapisane: 7 lutego 2016, 15:31
przez Witeku
Obrazek

PostNapisane: 7 lutego 2016, 16:50
przez Farel03
@Witeku

Świeci ?
Chciałbym zobaczyć jak ta "oprawa" zachowa się w deszczu :)

Re: Dewastacje i zaniedbania

PostNapisane: 7 lutego 2016, 22:46
przez Lampka
Przynajmniej lampa pozostała nienaruszona ;) Malagi często w ten sposób kończyły żywot, nie tylko w sytuacji spotkania się tira ze słupem.

Re: Dewastacje i zaniedbania

PostNapisane: 8 lutego 2016, 21:55
przez Jaaej2005
Witam

Nie wiem dlaczego w malagach tak często odpada górna klapa i komora lampowa.Dziwne.

Re: Dewastacje i zaniedbania

PostNapisane: 11 lutego 2016, 21:17
przez bartek380V
MOże to jakieś europejskie wymogi zeby lampa spadała w kawałkach . Ja jak do tej pory to malagi tylko w kawalkch widziałem. A tak wogole to uwazam ze oprawy na wysiegnikach powinny byc montowane za pomoca jakiegos innego rodzaja mocowan jakieś bezpieczne uchwyty albo cos. Praktycznie problem w tym ze takich cybantow czy zaciskow srubowych nikt nigdy juz nie dokreca,zatem strzal pojazdem w slupa zawsze konczy sie tak samo i skoro produkuje sie tak zwane bezpieczne slupy ktore w konfrontacji z pojazdem maja sie polożyć na droge to lampa tez nie powinna z tego slupa spasc. Najlepiej jakby czesc wysiegnika wchodząca do oprawy miala jakies zkalibrowane (np zwiekszone) srednice gdzie nalożony cybant (lub szczęka) zatrzymywałby sie na krawedzi wysiegnika ,uniemozliwiając tym samym zesuniecie sie oprawy i spadniecie ze slupa. Ewentualnie jakies zabezpieczenie przez przewiercenie jednej scianki rury wysiegnika w oprawie i umieszczenie tam jakiegos dodatkowego uchwytu uniemozliwiajacego spadnieice oprawy. Narazie z tego co widzialem to praktycznie wszystkie STRADY spadaja po strzale w bok natomiast lzejsze oprawy wisza na kablu zasilajacym. To jest naprawde klopot ze oprawy spadaja ze slupa. MOze Malaga ma jakies dodatkowe certyfikaty ?

Re: Dewastacje i zaniedbania

PostNapisane: 11 lutego 2016, 21:48
przez Whites86
bartek380V napisał(a):MOże to jakieś europejskie wymogi zeby lampa spadała w kawałkach . Ja jak do tej pory to malagi tylko w kawalkch widziałem. A tak wogole to uwazam ze oprawy na wysiegnikach powinny byc montowane za pomoca jakiegos innego rodzaja mocowan jakieś bezpieczne uchwyty albo cos. Praktycznie problem w tym ze takich cybantow czy zaciskow srubowych nikt nigdy juz nie dokreca,zatem strzal pojazdem w slupa zawsze konczy sie tak samo i skoro produkuje sie tak zwane bezpieczne slupy ktore w konfrontacji z pojazdem maja sie polożyć na droge to lampa tez nie powinna z tego slupa spasc. Najlepiej jakby czesc wysiegnika wchodząca do oprawy miala jakies zkalibrowane (np zwiekszone) srednice gdzie nalożony cybant (lub szczęka) zatrzymywałby sie na krawedzi wysiegnika ,uniemozliwiając tym samym zesuniecie sie oprawy i spadniecie ze slupa. Ewentualnie jakies zabezpieczenie przez przewiercenie jednej scianki rury wysiegnika w oprawie i umieszczenie tam jakiegos dodatkowego uchwytu uniemozliwiajacego spadnieice oprawy. Narazie z tego co widzialem to praktycznie wszystkie STRADY spadaja po strzale w bok natomiast lzejsze oprawy wisza na kablu zasilajacym. To jest naprawde klopot ze oprawy spadaja ze slupa. MOze Malaga ma jakies dodatkowe certyfikaty ?

to nie żaden wymóg norma czy cokolwiek związanego z wymaganiami, to po prostu jej konstrukcja i materiał z jakiego jest wykonana (praktycznie sam plastik)

Re: Dewastacje i zaniedbania

PostNapisane: 12 lutego 2016, 14:19
przez Jaaej2005
Bardzo dziękuję za odpowiedzi.Do widzenia. :)

Re: Dewastacje i zaniedbania

PostNapisane: 12 lutego 2016, 21:04
przez bartek380V
Uznajmy ze w tym przypadku tak jest ,ale czy mimo wszystko nie uwazacie ze oprawy powinny byc bezpieczniej mocowane ?

Re: Dewastacje i zaniedbania

PostNapisane: 12 lutego 2016, 22:05
przez jacekk
Wiesz, to trochę takie nierealne jest ;) Co Ci po tym że skręcisz to na amen jak się np. urwie całe mocowanie do wysięgnika czy dławik wystrzeli oderwany siłą bezwładności. To są ogromne siły...

Re: Dewastacje i zaniedbania

PostNapisane: 12 lutego 2016, 22:31
przez MRP200
Nie wiem czy znacie ciekawostkę z lotnictwa. Otóż we współczesnych samolotach pasażerskich jest taki wymóg konstrukcyjny mocowania silników, a np. w Boeningach silniki mocowane są pod płatami nośnymi (skrzydłami), że w przypadku poważnego uszkodzenia silnika to silnik ma po prostu odpaść od kadłuba. Obecnie w dużych samolotach pasażerskich stosowane są silniki turboodrzutowe w których znajdują się dwie turbiny: wysokiego i niskiego ciśnienia, i które to pracują na dość wysokich obrotach. Gdyby nie daj Bóg doszło do pęknięcia wału sprzęgającego turbinę z wentylatorem - lepiej o tym nie myśleć. Odłamki rozerwanej turbiny tną wszystko jak leci łącznie z kadłubem. A taka katastrofa lotnicza miała miejsce w historii PLL LOT.