przez DoubleSuper8 » 28 listopada 2010, 21:54
To i ja się pochwalę kolejnym cackiem - obecnie przywracam do życia Fonomastera 76. Klient który go sprzedawał w opisie aukcji napisał że ma uszkodzone ramię wskaźniki nie działają i końcówka mocy do wymiany. Kupiłem go za chyba 250zł jednak kurier DHL pogorszył jego stan - ktoś chyba rzucił paczką i gramofon przyjechał do mnie w kawałkach
A bym nogi z d... powyrywał temu kurierowi, cymbałowi jednemu!
To sprzęt kultowy! Fonomaster!
Kiedyś nie było lepszego, kolega miał szczęśćie, w latach 80 jego tato był lekarzem w USA, to mu posyłał najnowsze płyty "Pinka Floyda" i inne. To była REWELACJA, mieć takie płyty, jakich nawet Mann i Kaczkowski w Radio nie mieli i móc je słuchać
Do tego super kolumny Tonsil i żeśmy u Marka siadali w zaciemninonym pokoju i była tylko MUZYKA! Tego już dziś chyba nikt tak nie przeżywa
