Strona 23 z 49

Re: Wasze zwierzaki

PostNapisane: 21 lutego 2011, 13:49
przez qba
Jak miałem 7 - 8 lat, to bardzo chciałem mieć szczura, kiedy w czasie wakacji zobaczyłem go po raz pierwszy na żywo. Matka zawsze jak byłem mały straszyła mnie , że szczury są straszne, gryzą i roznoszą choroby, wychodzą z ubikacji, a ja wyobrażałem sobie je jako zwierzę wielkości psa, z wrednym pyskiem i nastroszona sierścią. A tu znajomi na wczasach pokazują milutkie zwierzątko z gładka sierścią i miłym pyszczkiem. Chociaż z tym wychodzeniem szczurów z klopa to prawda, bo moja babcia w latach 60 jak mieszkała w Jaworznie to szczur wyłaził. Podobno był wielkości kota.

Re: Wasze zwierzaki

PostNapisane: 21 lutego 2011, 15:55
przez Apodemus
qba napisał(a):Jak miałem 7 - 8 lat, to bardzo chciałem mieć szczura


Na spełnienie takiego marzenia nigdy nie jest za późno :) a oswojony szczur łączy wierność i oddanie psa z indywidualizmem i "własnym zdaniem" kota, poza tym jest - wbrew pozorom - zwierzęciem czystym. Nie bez znaczenia jest też łatwość hodowli - to mało wymagający stwór.
Moja szczurzyca była bardzo pożyteczna: kiedy do mojej mamy przychodziły znajome, za którymi nie przepadałem, wystarczyło otworzyć klatkę - ciekawski zwierzak natychmiast sprawdzał, kto wszedł na terytorium "naszego stada" (pokojowo i bez krwawych zamiarów!) i najdalej za 3 minuty wizyta dobiegała końca :)

Re: Wasze zwierzaki

PostNapisane: 22 lutego 2011, 23:44
przez cieszyn
No to taki szczurek rzeczywiście pracował na swoją michę :D :!:

Re: Wasze zwierzaki

PostNapisane: 23 lutego 2011, 09:34
przez Jorgus
Ja jak byłem mały,to bardzo chciałem zobaczyć szczura.Rodzice ciągle mówili mi,że szczury są niebezpieczne,jak ugryzą,to po mnie.Rodzice mówili mi nawet,że szczur jest wielkości małego kota,z tą różnicą,że szczur ma długi ogon :lol: .Babcia również mówiła,że znała jakieś tam osoby,które pomarły po ugryzieniu szczura.Do Dziś nie widziałem szczurka "na żywo"ale tak szczerze,to niemam na to ochoty.Ba,powiem nawet,że jestem za ich tępieniem, oczywiście tych,co są na wolności,w klatce to ok.
W gimn.jak na złość chodziłem do klasy z "idiotą" ,który jak nazłość miał na nazwisko "Szczurek" :!: Po zmianie szkoły znowu miałem kolegę o podobnym nazwisku,czyli "Szczurowski".Jakoś głupio było mi było siedzieć w klasie z "Szczurem" :lol: Wiosną nawet łapaliśmy kotki,by zrobiły porządek z tymi szczurami,kotki za każdym razem odmawiały współpracy :lol:


:arrow: MRP200,coś tłusta ta psina :lol:

Re: Wasze zwierzaki

PostNapisane: 23 lutego 2011, 16:53
przez qba
ja dzikiego szczura widziałem na żywo w wieku 7 lat, w parku Dąbrowskiego w Kołobrzegu. Wówczas ten park był okrutnie zapuszczony i po ciemku strach było tamtędy chodzić. jest w nim oczko wodne, z wyspą i na tej wyspie żyły licznie szczury i piżmaki. Niekiedy biegały po niej i gołym okiem można było je dostrzec.

Re: Wasze zwierzaki

PostNapisane: 23 lutego 2011, 18:40
przez Apodemus
Jorgus napisał(a):Ja jak byłem mały,to bardzo chciałem zobaczyć szczura.Rodzice ciągle mówili mi,że szczury są niebezpieczne,jak ugryzą,to po mnie.


Żeby zostać ugryzionym przez szczura, to trzeba się baaardzo postarać :-) Ten zwierz jest zbyt inteligentny na to, żeby atakować człowieka, który jest przecież wielokrotnie od niego większy. Jeśli tylko szczur będzie miał możliwość ucieczki, to będzie uciekał. Dopiero kiedy zapędzimy go do kąta bez możliwości ucieczki, może zaatakować. I właściwie tylko wtedy. W ogóle strasznie złą prasę mają te zwierzęta. Moim zdaniem nie do końca zasłużenie.

Re: Wasze zwierzaki

PostNapisane: 24 lutego 2011, 15:51
przez qba
Zapędzony w kozi róg szczur, kiedy nie ma jak uciec, może nawet odgryźć człowiekowi nos!

Re: Wasze zwierzaki

PostNapisane: 24 lutego 2011, 15:55
przez Apodemus
qba napisał(a):Zapędzony w kozi róg szczur, kiedy nie ma jak uciec, może nawet odgryźć człowiekowi nos!

Szczurze zęby, jakkolwiek bardzo ostre, nie są moim zdaniem wystarczająco duże, aby to zrobić jednym (a nawet trzema) "kłapnięciami". Nie demonizowałbym szczura :)

Re: Wasze zwierzaki

PostNapisane: 25 lutego 2011, 16:16
przez qba
To zależy jak duży jest szczur. Czytałem wywiad z kobietą, zajmująca się odszczurzaniem wrocławskiego rynku, to największy ze złapanych przez nią szczurów miał 52 cm bez ogona. A tu zdjęcie innego tak wielkiego szczura:
Obrazek

Re: Wasze zwierzaki

PostNapisane: 27 lutego 2011, 09:59
przez Apodemus
Urocze bydlątko. Ciekawe, czy dałoby się oswoić ;-)

W Polsce występują dwa gatunki szczura - śniady (b. rzadki) i wędrowny (b. pospolity). Żaden z nich nie osiąga takich rozmiarów. Musiałby to być jakiś mutant czernobylski popromienny :-) Zwierz na zdjęciu nie jest też przedstawicielem żadnego z występujących w Polsce gatunków gryzoni, jednak na podstawie tej fotki nie podejmę się oznaczenia go do gatunku ;-)