Strona 78 z 142
Re: DIY [czyli zrób to sam]

Napisane:
23 stycznia 2015, 22:17
przez bartek380V
Obiecana WLS TWINarc 150 PIA


swieci az milo
Re: DIY [czyli zrób to sam]

Napisane:
23 stycznia 2015, 22:22
przez toomm40
poprosimy jeszcze w akcji ten samorób

Re: DIY [czyli zrób to sam]

Napisane:
23 stycznia 2015, 22:25
przez bartek380V
hahaah zakleilem sylikonem spód trzonka bo waliło ozonem az miło, dosc łatwo poszło wypatroszenie tej lampeczki, miała istotnawade po oryginalnemu jarznikowi puscił zgrzew i dyndał jarznik. A teraz przynajmniej swieci i sie nie wyłacza.
Re: DIY [czyli zrób to sam]

Napisane:
23 stycznia 2015, 22:32
przez elek
Biorąc pod uwagę prace w parze nasyconej i utlenianie przepustów to ani mocno ani długo nie poświeci

Re: DIY [czyli zrób to sam]

Napisane:
23 stycznia 2015, 22:47
przez MRP200
Widzę na pierwszej fotce plaster na palcu. Pewnie bez "malowania na czerwono" się nie obeszło. A tak to bywa ze szkłem. Można uważać nie wiadomo jak, a wystarczy źle chwycić odłamek i jest.
Re: DIY [czyli zrób to sam]

Napisane:
23 stycznia 2015, 23:12
przez bartek380V
Zycie.....ale Twin ARCjest
Re: DIY [czyli zrób to sam]

Napisane:
23 stycznia 2015, 23:13
przez Elektroservice
Ale prowizornia

Re: DIY [czyli zrób to sam]

Napisane:
24 stycznia 2015, 00:28
przez litak1
No fajna, fajna, gdyby to odpompować jakimś cudem, to estetyką wykonania tylko trochę ustępuje chińskim źródełkom no name. Pokazałbyś dokładnie te przepusty prądowe oraz napisz ile Ci to (czasu) tak świeciło, bo jednak wydaje się że tylko zczerniały, a to eliminuje użycie niobu w konstrukcji
Re: DIY [czyli zrób to sam]

Napisane:
24 stycznia 2015, 12:28
przez bartek380V
Jeśli zrobie zgrzewarke z trafo do mikrofali to nastepna wersja bedzie lepsza. A tak wogole to jarznik w powietrzu narazie mi sie tak szybko (jak w proznIi) nie wylacza i mysle ze skoro jest niedogrzany to wplynie to na strumien swietlny. Lampa swiecila kilka minut ,jarzniki pochodza z WLS 150 ) NATRIUM 2000r a drugi PHILIPS SON T 150 MADE IN PRC i wlasnie w tej lampie dyndał jarznik bo puscił zgrzew . I teraz moje pytanie jest takie skoro powietrze (utlenienie )grozi w krotkim czasie przepustom prądowym to czy jest jakas metoda zeby je zabezpieczyc przed powietrzem ale bez wypompowywania powietrza ? Myslalem o jakims sylikonie na wysoka temp. ale taki to wytrzymuje tylko 350 stopni C po to zeby zakleić tylko przepusty prądowe . Banke delikatnie uszczelnilem bo smierdzialo mi ozonem a on nie jest obojetny dla czlowieka (pozniej sie rozpada -dezynfekujac otoczenie wokół siebie )) i z powodu ewentualnego rozszczelnienia jarznika i dostania sie rteci do otoczenia... Do jakiej temp rozgrzewa sie jarznik ? 700 stopni C ?
Re: DIY [czyli zrób to sam]

Napisane:
24 stycznia 2015, 14:58
przez litak1
Jarznik sodowy rozgrzewa się do wyższej temperatury nawet koło 1000st. zwłaszcza taki który jest na wykończeniu, w powietrzu pod ciśnieniem atmosferycznym wiadomo, że temperatura będzie niższa, ale przepustów nie zabezpieczysz niczym w ten sposób, może się jednak okazać że wcale nie musisz ich tak mocno zabezpieczać - mogą być molibdenowe (czarne tlenki) niobowe utleniają się na wapienno biało i po pół godzinie świecenia ulatuje to co na zewnątrz (ale jest jeszcze szczelne) Bańkę możesz zabezpieczyć jedynie gazem obojętnym, ale musiałbyś dobrze ją uszczelnić z czasem zmiany temperatury bańki i tak wpompują Ci do środka powietrze i będzie się to utleniało jednak dużo wolniej. Ozonu nie musisz się tak obawiać mimo że trochę śmierdzi, to są bezpieczne ilości więc się nie martw