Strona 25 z 88

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 8 kwietnia 2016, 18:07
przez Beton
Jak nikt nie wycina słupa, albo nie jest cyganem, to raczej nie złomiarz ani nie podciąga prądu na lewo, więc monter :mrgreen: Ale naprawdę, chyba miałem szczęście, że się mnie zupełnie nikt nie czepiał ;). Dopóki nie wejdziesz komuś na podwórko to generalnie ludzie mają to gdzieś, co ja robię przy nieczynnej latarni, chyba, że u was jest inna mentalność ;).

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 8 kwietnia 2016, 18:42
przez Whites86
Beton napisał(a):Jak nikt nie wycina słupa, albo nie jest cyganem, to raczej nie złomiarz ani nie podciąga prądu na lewo, więc monter :mrgreen: Ale naprawdę, chyba miałem szczęście, że się mnie zupełnie nikt nie czepiał ;). Dopóki nie wejdziesz komuś na podwórko to generalnie ludzie mają to gdzieś, co ja robię przy nieczynnej latarni, chyba, że u was jest inna mentalność ;).

dzisiaj po drodze obczaiłem trochę lepiej co i jak, no i na dzień dobry gdy doszedłem do końca wyskoczyla do mnie jakaś nawiedzona baba i się pyta czy ja z energi (wiedziała na kogo trafić....) bo ona walczy od dawna żeby jej sprawdzili kable bo rzekomo w srodku jej domu jest kabel który idzie gdzies do jakiś budynków (przez słupy oświetleniowe których PKP nie chce usunąć) i że tamte budynki ciągną od niej nielegalnie prąd i ze ona musi co miesiąc 500zł płacić, z ciekawości sprawdziłem co jest podpięte w jej złączu, pokazałęm jej że idzie tylko jeden kabel zasilający i nic więcej wszystko podpięte jest prawidłowo, ale i tak nie dala się przekonać i mi truła dupe chyba z godzine że przez slupy oświetleniowe idzie kabel do jej domu i ze ktoś od niej ciagnie prąd bo placi 500zł.... na chwile obecną postanowiłem odpuścić sobie probe odpalania tych opraw... może zajme się tym kiedy indziej, na razie pokaże tylko fotki jakie dziś porobiłem aby rozeznać sytuacje
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 9 kwietnia 2016, 00:08
przez Beton
No i elegancko, tutaj przewody wystają i da się normalnie do nich wpiąć. Do tej łyżki na księżycowej, którą odpalaliśmy z Galadem musiałem się wpuścić z krokodylkami na oślep w głąb betoniaka ;) . A kable aluminiowe i po ich ułamaniu więcej już bym się nie podłączył.

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 9 kwietnia 2016, 14:57
przez galad
https://www.google.pl/maps/@50.2799575, ... GRmUKQ!2e0 Ja z wypatrzyłem tez coś takiego, podobno po tym tartaku i hurtowni pokryć dachowych, nic już nie zostało a łychy nadal stoją gotowe do odpalenia. Miałem zamiar tam skoczyć zbadać sprawę na żywo w przyszłym tygodniu, ale zaczyna mnie łapać jakieś grypsko, wiec na razie odpuszczam zwiad. :?

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 9 kwietnia 2016, 17:13
przez Whites86
tak się zastanawiam czy pojechać dziś odpalić jakąś OURW ;) tylko trochę brakuje mi motywacji

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 9 kwietnia 2016, 19:51
przez Beton
galad napisał(a):https://www.google.pl/maps/@50.2799575,19.0841973,3a,102.4y,-65.62h,92.75t/data=!3m4!1e1!3m2!1sqFJG7N72VnFB4PezGRmUKQ!2e0 Ja z wypatrzyłem tez coś takiego, podobno po tym tartaku i hurtowni pokryć dachowych, nic już nie zostało a łychy nadal stoją gotowe do odpalenia. Miałem zamiar tam skoczyć zbadać sprawę na żywo w przyszłym tygodniu, ale zaczyna mnie łapać jakieś grypsko, wiec na razie odpuszczam zwiad. :?


Byłem tam, akurat po drodze mam od dziewczyny, zajrzałem, można odpalać, dostęp do przewodów jest świetny ;). Tylko rtęciówki 400W... ale może UPS po tuningu pociągnie.

Whites: Na początku motywacji brak, ale jak coś się uda odpalić, to jaka frajda... :P Dla mnie to świetna zabawa, więc jeżdżę i odpalam :P

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 9 kwietnia 2016, 20:55
przez Whites86
Beton napisał(a):Whites: Na początku motywacji brak, ale jak coś się uda odpalić, to jaka frajda... :P Dla mnie to świetna zabawa, więc jeżdżę i odpalam :P

faktycznie, po odpaleniu jest frajda :) nawet miałem kilku gapiów w budynku obok którzy wyszli na balkon na fajke :)
nie siedziałęm tam długo chociaż teraz żałuje że nie spróbowalem odpalić jeszcze jednej oprawy

pierwsze zaświecenie się LRFa, rozświecał się bardzo długo, ale gdy już się rozbujał świecił naprawdę mocno :) nie był wydojony

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
gdy robilem fotke akurat z agregatu wysunęła się wtyczka przez wybracje bo krzywo stał, i na aparacie uchwyciłęm moment zgaszenia lampy
Obrazek


powiem szczerze podobala mi się ta akcja ;) nie powiem mogła to być moja nowa pasja tylko NIE MA NIGDZIE U MNIE TAKICH MIEJSC gdzie mogłbym poodpalać conieco :/ :evil:

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 9 kwietnia 2016, 21:00
przez MRP200
Agregat jak zwykle się sprawdził. Małe to, lekkie. A jaką daje przyjemność. Jak już uda się taką oprawę odpalić, to czyż nie chcielibyśmy sobie na nią przez kilka minut popatrzyć.

Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 9 kwietnia 2016, 21:13
przez Whites86
MRP200 napisał(a):Agregat jak zwykle się sprawdził. Małe to, lekkie. A jaką daje przyjemność. Jak już uda się taką oprawę odpalić, to czyż nie chcielibyśmy sobie na nią przez kilka minut popatrzyć.

ja żałuje że nie mam jakiegoś długiego przedłużacza to bym i 2 szt odpalił ;) ale fakt, to robi wrażenie, popatrzeć na oświetlenie które od dawna jest nieczynne, przynajmniej można zobaczyć jak to kiedyś świeciło :) ostatni pociąg przejechał w tym miejscu w 2000r wiec i oprawy podejrzewam że mniejwiecej do tego roku były używane
oglądajcie od 4:50 pociąg wjeżdża na miejsce gdzie stoją te oprawy, a oprawę którą odpalałem widać w 4:57


Re: Odpalanie opuszczonych opraw

PostNapisane: 9 kwietnia 2016, 21:18
przez JeD
Kurczę, super sprawa. Coraz wiecej was takie rzeczy robi. Liczę, że znajdziesz jeszcze jakieś miejsca. Czy czasem nie ma tam innych opraw od tych OURW (chodzi o jedno lampowe) ? ;) Odpalił by 2 OURW 2250?