Byłem ostatnio jeden dzień i Zgorzelec już jest prawdopodobnie w całości oświetlony przez LED. Oprawy sodowe i rtęciowe są tylko jako niedobitki na prywatnych terenach. Ledyzacja dotknęła też trzy jedyne w Zgorzelcu maszty MR, a właściwie to częściowo jeden z nich, ten, który stoi przed głównym wejściem do hali sportowej.


Ledyzacja była prawdopodobnie pierwszą jakąkolwiek czynnoscią przy nich, jaką zrobiono od momentu ich postawienia w latach 80. Chyba nawet nigdy nie malowano tych masztów. Na pozostałych dwóch wciąż są strady i w bardzo dobrym stanie, choć mają już prawie 40 lat. Klosze czyste, nie przypalone. Tylko dwa są nieco zmętniałe.


Kwiaty te były użytkowane okazjonalnie, stąd ich tak dobry stan. Kompletem opraw świeciły chyba tylko na początku i to jak odbywała się akurat jakaś impreza po zmroku. Parę lat temu jak widziałem, to nocą świeciło po jednej oprawie na kwiat. Prawdopodobnie w stradach wciąż tkwią beczkowate sodówki Polamp.
A tu przejazd kolejowy na ul Francuskiej i jakimś cudem ocalała łyżka. Nie wiem czy ona była dawnym oświetleniem przejazdu czy to pozostałość po dawnym oświetleniu ulicy, przed laty rzadko bywałem w tej okolicy. Tego typu słupy występowały w czasem na ulicach Zgorzelca. Prawdopodobnie nie ma jej w dokumentacji ani PKP ani zakład energetyczny, dlatego nadal stoi.
