Malaga z rtęciówką to widok niestety dość rzadki. Ja do niedawna nie znałem ani jednej, aż niecałe pół roku temu w mojej okolicy podmienili urtęciowioną Ledę na taką właśnie malagę. Może gdyby wszystkie były rtęciowe, nie drażniłyby oczu aż tak...
Pamiętacie mój post sprzed dwóch stron? Oto jego większy fragment:
oskard napisał(a):Kilka dni temu mi się z kolei przytrafiło napotkać łyżkę ze spiralnym kompaktem czynną w ponury i pochmurny dzień, na jednym z bloków przy Orzyckiej. Niestety nie miałem aparatu... Wziąłem go na drugi dzień, mając jednak spore wątpliwości, czy nadal to działa, tym bardziej że następny dzień był bardzo słoneczny - ktoś mógł wyłączyć (przy założeniu że załączana jest ręcznie), lub zmierzchówka mogła ją zgasić samoistnie. Idę pod ten blok - nie wierzę

. Nie wyłączyli jednak

. W promieniach słońca wyszła niesamowicie - światło słoneczne padając na fragment komory lampowej utworzyło jaśniejszą plamę światła, niż obsadzone źródło
Fotki tego okazu znajdą się na forum, jak tylko zgram na dysk

Jako się rzekło - oto obiecane fotki łyżki z kompaktem, wiszącej na bloku o adresie Bełdan 1 (wisi na elewacji zachodniej, przy uliczce wjazdowej od Orzyckiej):

Tutaj widać, jak światło słońca wdziera się do środka, przy krawędzi komory lampy. Słońce było jak turbodymoman - zawstydziło kompakta

Jak przechodziłem tamtędy za tydzień, ku wielkiemu zdziwieniu zobaczyłem ten sam widok:


Wychodzi na to, że świeciła tak ponad tydzień. W sumie można to łatwo wytłumaczyć - ktoś odpowiedzialny za włączanie/wyłączanie nie zauważył, że świeci. Przy takim źródle nie trudno o przeoczenie

I jeszcze taki bonus z okolicy. Kwiaty podczas konserwacji, stojące na skrzyżowaniu Puławskiej i Rzymowskiego, widziane z przystanku tramwajowego przy al. Lotników:



